|
Budownictwo pożarnicze w Krakowie do roku 1939
termin udostępniania: czerwiec - październik 2001 r.
Trudno dziś uwierzyć, że wyższa wieża krakowskiego kościoła Mariackiego powstała nie w celach kultowych, lecz wyłącznie jako punkt obserwacyjny umożliwiający zaalarmowanie średniowiecznego miasta o pożarze lub innym niebezpieczeństwie. Strażnik na wieży miał obowiązek trąbić co godzinę na znak, że czuwa, nie śpi, że miasto jest bezpieczne. Na alarm zaś wywieszał chorągiew, a w nocy czerwoną latarnię, wystawioną w tym kierunku, w którym widział pożar.
Do gaszenia pożaru przez wieki obowiązani byli mieszkańcy, z czasem pojawił się specjalistyczny sprzęt, a w końcu zinstytucjonalizowane formy ochotniczej, następnie zawodowej straży pożarnej (w 1865 i 1873 r.). Przed stu laty Straż Pożarna to już duża instytucja z licznymi wozami pożarniczymi - najpierw konnymi, później samochodowymi - jak również ze sprzętem służącym w czasie powodzi (łodzie). Wszystko to wymagało odpowiedniego zaplecza. Wystawa prezentuje proces rozwoju siedzib straży pożarnych w Krakowie, zobrazowanych na autentycznych rysunkach projektowych oraz archiwalnych fotografiach. Zaczęło się od pomieszczeń adaptowanych w podziemiach Sukiennic i w wnętrzach odwachu pod wieżą ratuszową. Podobnie oddział straży urządził się w ratuszu kazimierskim; Podgórze jako osobne miasto, a także gminy podmiejskie posiadały własne oddziały strażackie, istniała również formacja wojskowej straży pożarnej Twierdzy Kraków - w razie większych pożarów jedne drugim przychodziły z pomocą. Osobnej siedziby, specjalnie zaprojektowanej przez arch. Macieja Moraczewskiego dla straży pożarnej, miasto Kraków dorobiło się dopiero w 1879 roku. Nowoczesny, monumentalny obiekt stanął na linii Plant przy ul. Kolejowej - dziś Westerplatte; obecnie nadal pozostaje siedzibą straży pożarnej. Rozwój miasta powodował przejmowanie, restrukturyzację i zakładanie strażnic filialnych. W głównym zespole zrobiło się z czasem za ciasno, stąd liczne projekty nowych założeń architektoniczno-budowlanych, których realizację uniemożliwiły czy to wojny, czy kryzysy gospodarcze. Na starych, często kolorowanych planach prześledzić można, jak specyfika funkcji użytkowej wpływała na rozwiązywanie strażnic, a także jak architekci dążyli do monumentalizmu w stylu budowli ważnych dla miasta i dodających mu splendoru. Fotografie zaś przenoszą w dzień dzisiejszy atmosferę ówczesnej architektury w autentycznym sztafażu dawnych czasów - w otoczeniu strażaków w grzebieniastych, ozdobnych hełmach, konnych sikawek, "Austro-Daimlerów" ze strażackimi drabinami... |
ILUSTRACJE |